Agnieszka Chylińska jako Królowa Łez.

Witam serdecznie po długim czasie niepisania. Teraz trochę dam sobie po kości i obiecuje, że wpisy będa pojawiały się minimum jeden na tydzień lub dwa w zależności od weny twórczej, która często jest u mnie słaba.

W piątek, 30 października nieoczekiwanie dowiedzieliśmy się, że Nasza Aga wydała płyte. To było planowane od  dawnych czasów, a szczególnie od pojawienia się ,,Kiedy Przyjdziesz Do Mnie” i wielkiem premiery muzycznej na Youtube. Potem był jeszcze występ z okazji 25-lecia Radia RMF-FM, a prawda wyglądała tak, że dopiero 30 poznaliśmy prawdę.

Z jednej strony wielkie bum, szach i ciach, co tu się dzieje? Nikt nie wie o co chodzi. Burza mózgów. Agnieszka wychodzi z teledyskiem ,,Królowa Łez”, nagle w sklepach jest płyta ,,Forever Child”, nagle trasa koncertowa. Niby fajnie, wręcz zajebiście, że taka tajemnica nagle wyszła, a nie milion zdjęć o tym jak ,,coś się robi”, ale przykro mi było, że nie mogłam uczestniczyć w spotkaniu autorskim w niedziele. Cóż bywa i tak.

FB_IMG_1448999813037

Co do samej piosenki ,,Królowa Łez” jak dla mnie petarda. Można ją interpretować dowolnie. Teledysk jest świetny, nie wiem czemu klimatyką przypomina mi Marie Peszek, czy może Meghan Trainor w nowej piosenkce ,,Better”, która choć jest o czymś innym to wciąż jest w niej taki sam klimat. Dużo ludzi zaczęło się nagle zastanawiać czy coś jest nie tak z Artystką. Może cierpi, pisano, że mąż ją zostawił, czy tam Ona Jego… Ile w tym prawdy nie wiem, nie jestem typem plotkary. Możliwe, że coś ma na sercu, przecież bycie taką sławną osobą ma swoje plusy i minusy. Tych minusów jest też sporo i mało kto niestety je widzi. Nie wiem, jak Wy, ale ja kupiłam płytę i wzruszyłam się oglądając teledysk.

Reszta piosenek jeszcze mi tak nie siedzi w głowie. Ewentualnie KCACNL. Trochę mnie Agnieszka zadziwiła przekazem i tonem całej płyty. Jedna z piosenek jest też w stylu ,,harlem shake”, takie moje wrażenie. Opis i dokładniejszy komentarz do płyty doda moja koleżanka Aleksandra w innym wpisie.

Ja tym czasie podjęłam się wyzwania rysowania Artystki. I mam dla Fanów newsa. Prawdopodobnie powstanie (chyba) pierwsza ksiażka o Agnieszce Chylińskiej napisana przez fana. Nie będzie to autobiografia, ani nie będzie ona długa i nie będzie tylko o Artystce. Zobaczycie, gdy skończe (o ile się uda :) ), oczywiście będzie możliwość przeczytania. Pomysł o książce osobiście zastrzeżam w niej znajdą się szkice, które namalowałam w ostatnim czasie. Pozdrawiam -> Beatrycze.

Agnieszka zmieniła kolor włosów – wszyscy umrzemy.

Witajcie…!

Dzisiaj będzie o czymś nowym, o czymś czego tu jeszcze nie było, ogólnie totalny news z ostatniej chwili. AGNIESZKA ZMIENIŁA KOLOR WŁOSÓW!!!!

Zaskoczeni? Nie bardzo?

 Whatever. Ogólnie w sobotę rano, kiedy wstałam po 12, zalana wcześniej po trupach, nie wiedziałam co się dzieje. Zasadniczo wstawałam około 9, a tu internet przelał się w jedną wielką chlapę dotyczącą jednego zdjęcia z Agnieszką Chylińską. Pudelek, ptakopost i wszystkie inne tylko o tym, niech jeszcze skomentuje Prezydent i najlepiej niech napiszą na Onecie, że Agnieszka zmieniła kolor włosów bo jest w ciąży, bo, jak to kiedyś Artystka stwierdziła, takie strony lepiej wiedzą co tam słychać u Jej macicy, niż Ona sama.

agnieszka-chylinska.blog.pl

Znaczy, że jak Agnieszka zmieniła kolor włosów, może te wszystkie strony odkleją się od tego, że jest chuda? Możliwe, chociaż nie powiem też się martwiłam. Może faktycznie w (przepraszam za dosłowność) du*ie to mam, czy Aga jest ruda, ma czarne włosy czy ,,bląd” –  jak to twierdzą niektórzy komentatorzy z podobnym kolorem włosów (nie żeby coś, też byłam kiedyś blondynką), no właśnie kolor włosów ma się gdzieś, ale jednak o zdrowie jako fanka się martwiłam. I Wy pewnie też. Na pewno. Ale tak, czy siak cały czas to ta sama Aga!

Każdy nagle nabrał swoją opinię o tym, czy Adze ładnie w nowych włosach. Mnie się podoba, ale rozumiem fakt iż Fan, nawet ten najgorętszy może powiedzieć NIE MI SIĘ TO NIE PODOBA. I dobrze… wyraził swoje zdanie, co nie oznacza, że od razu wrzuca do pieca wszystkie książki Chylińskiej, płyty i wymawiąjąc AVE SZATAN zaczyna się interesować serią ,,My Litte Pony”, dziarając sobie Rajnboł Dasz na pośladku. 

Mnie się wydaje (oczywiście to nie jest fakt, jedynie moje przemyślenie), że Aga pofarbowała włosy bo… no właśnie niedługo wrzesień, co równa się z płytą, co równa się z nowymi piosenkami, co równa się z … teledyskami? A może właśnie nasza Agnieszka zmieniła kolor włosów bo właśnie coś nagrywa? No tego nie wiem, ale tak sobie rozmyśliłam.

Osobiście czekam na wrzesień :) 

A Wy komentujcie, czy w blądzie było ładniej :D Pozdrawiam -> Beatrycze.

PS: Wpis nie miał nikogo obrazić, zbyt dużo emanuje ze mnie dziś energii, za co przepraszam.

PS2: Wywalam starych bloggerów, którzy chyba zapomnieli o blogu, bo jednak wymaga trochę czasu, aby coś napisać. Zostają tu tylko dwie osoby. Druga nagryzmoli, jak wróci z wakacji. 

Czy są tu jeszcze prawdziwi Fani Agnieszki?

Witam. Po długiej nieobecności znowu Was odwiedzam. Mam nadzieję, że tym razem notki będą szły mi częściej. Zatrudniłam nową osobę do nas, mam nadzieję, że niebawem pokaże ,,coś” od Siebie :).

Dzisiaj chciałabym napisać o czymś, co mnie irytuje. I to od bardzo dawna.

Trochę, może nie jakoś bardzo dużo, ale troszkę czasu już jestem zamieszana w tą Chylińskofobie. Bardzo ciekawie mnie ujmuje postawa Fanów, którzy pomimo iż Aga w sumie nowej płyty nie wydała, wciąż przy Niej pozostają i trwają. Jak dla mnie wielki szacun. To się nazywa być Fanem z krwi i kości.

Już kiedyś pisałam o tym, że prawdziwy Fan nie musi wcale ubierać się jak Agnieszka, nie musi być na każdym koncercie i nie musi posiadać zdjęcia z Artystką. Lecz co musi? Musi trwać… to jest najważniejsze, bo Fanem nie jest się na pięć minut, lecz na dłuższy okres swojego życia. Dłuższy to znaczy jaki? Sama zauważyłam, że pierwsze oznaki posiadania Idola wywodzą się jakoś w wieku dziesięciu lat, ale kiedy to się właściwie kończy? Ja mam dwadzieścia lat… czy coś się zmieniło przez te nikczemne trzy lata słuchania Agnieszki? W sumie faktycznie się zmieniło. Nie słucham CIĄGLE Jej piosenek, raz na jakiś czas włącze i tyle mi wystarczy, przestałam poszukiwać Jej w gazetach, nie szukam nowych zdjęć Artystki. Ale czy to znaczy, że przestałam Ją lubić? Absolutnie nie. 

chylinska.jpg

No więc wróćmy do tego co mnie irytuje. Jeszcze dobry rok temu, Fani Agnieszki byli ze sobą mega zrzyci. Trzymali się razem. Każdy z Nas był (i wciąż jest) inny, co Nas strasznie przyciągało. Byliśmy w różnej grupie wiekowej, różnej płci, chociaż wiadomo, że dominowały dziewczęta, różnie się ubieraliśmy. Niektórzy z Nas byli raz na koncercie, inni tylko na ,,Mam Talent”, jeszcze inni jeździli na każdy koncert Artystki, ale byli też tacy, którzy po prostu kochają Agnieszkę, chociaż Jej na żywo nie widzieli.

Nie wiem dlaczego, ale powoli zaczyna mnie irytować to, że zaczeliśmy się rozłączać. Powstały jakieś dziwne grupki, które widzą w Agnieszce bóstwo, a jedyne wiadomości, które do Ciebie napiszą to ,,będziesz na koncercie”, ,,masz jakieś gazetki z Agą”, ,,Albo czy dam jakieś zdjęcie, bo właśnie byłam na ,,Mam Talent” – to mnie najbardziej irytowało. Człowiek chciał posiedzieć sobie a dostawał milion wiadomości od osób, które się wcześniej nie odzywały, że chce jakieś zdjęcie. Człowieku… po cholere Ci je? Przecież niedługo jastrząbpost coś wstawi i będziesz uradowany. Naprawdę cieszą Was takie drobnostki? Nie, nie dostali zdjęć, jedno zdjęcie dostała osoba, która wcale o to nie prosiła.

Czasami się zastanawiam, czy niektórzy Fani cały czas siedzą w internecie i szukają wszystkiego o Agnieszce. Czy serio chcecie, aby tak wyglądało Wasze życie? To robi się zabójcze. Masz coś ,jesteś kimś, nie masz, nie jesteś. Szczerze? Wolę bardziej zainwestować w swoje życie, niż wciąż szukać ciekawostek o Adze. Przecież znajomośc biografii Chylińskiej nie przyniesie mi większego wykształcenia, a studia owszem. A zdałam prawo jazdy nie po to, aby jeździć na koncerty, lecz po to, aby mój dojechać do pracy. Jeżeli uważacie, że siedzenie w internecie i lajkowanie wszystkiego co ma związek z Agnieszką uczyni Was szczęśliwym, to się mylicie.

Oczywiście nie wszyscy są tacy. Znam masę Fanów, którzy pomimo zainteresowania twórczością Artystki wciąż robią swoje i pokazują prawdziwych Siebie. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że trochę o Was opowiem. Większość z Was mam na Facebooku, widziałam, że jedna z Was robi przecudne zdjęcia natury i wstawia na Instagrama, Inna świetnie tańczy w grupie tanecznej, jeszcze jedna uczęszcza na spotkania strażackie, ktoś był w chórze, ktoś tam świetnie rysował, ktoś posiada śliczne szczurki, ktoś tam studiuje. Jest Was wiele. Wiele tych, którzy kochają Agnieszkę, ale zgodzi się ze mną, że najważniejsze jest swoje własne życie.

Właśnie tak Agnieszka została taką świetną Artystką, bo uwierzyła w Siebie. Miała Idoli, ale z nich czerpała jedynie pomysły na życie. 

<Notka ta nie miała nikogo obrazić, miała jedynie pokazać Wam, abyście uwierzyli w Siebie>

Z okazji braku okazji chciałabym pozdrowić osoby, które są Fanami Agi, ale potrafią też pogadać o czymś innym niż koncert i w ogóle ociekają zajebistością! (kolejność bez znaczenia)

Pozdrawiam… Kasie, Aleksandrę, Darię, obie Oliwie, Wiktorię, Martę, Sabine, Agnieszkę i Natalię.

Jeśli o kimś zapomniałam to wybaczcie mi… :) Pozdrawiam. A na dobry dzień:



Agnieszko gdzie jest płyta?

,,Czekasz na płytę tej cipy tyle lat! A ona se, ku*wa, leci w ch*ja!” ~Agnieszka Chylińska

Takie właśnie słowa Nasza Agnieszka skierowała do Edyty Bartosiewicz w wywiadzie do Antyradia. Przynajmniej tak przeczytałam. Nie pamiętam tego, lub byłam za mała, żeby pamiętać. Nie chcę mi się szukać z którego to roku.

Te słowa każdy Fan zna na pamięć. Bolą, że zostały wypowiedziane przez Naszą Kochaną Artystkę. To samo każdy z Nas mógłby powiedzieć o Agnieszce, ale tego nie robi. Gryzie się w język. Koło się toczy.

Można pomyśleć, że dzieci, dom rodzina. Jasne, że można. Ale? Ale dlaczego tak wspaniały głos się marnuje? Chyba każdy z Nas się zgodzi, że głos Agniechy, tej Naszej jest najlepszy na świecie. Umila doła, złe dni. A także upiększa te lepsze. Gdy wpiszemy w Google, znajdziemy, że Chylińska to Polska piosenkarka. I to nie byle jaka. Wprawdzie dużo osób opuściło Ją, gdy przestała śpiewać dla O.N.A , ale wiele zostało z Wokalistką. Zapewne Ci, którzy to czytają, mogą podkreślić moje słowa, że dlaczego ma śpiewać o złych rzeczach, o braku miłości… skoro tego nie doświadcza? Była nieszczęśliwa, to śpiewała o tym. Jest szczęśliwa. No właśnie. To nie może zaśpiewać o szczęściu? (jakby zaczęła śpiewać o szczęściu wyczuwam ogólny ból czterech liter u hejterów, którzy oczywiście znają się na muzyce)

Faktycznie, nikt z Nas nie czeka na kawałek muzyki byle jakiej. Przekaz musi być. Obojętnie jaki, ale musi być. Bez tego płyta jest nijaka. Ale nikt z Nas nie może nic powiedzieć, bo płyty nie ma.

Rok 2014… czekamy na płytę. Jest książka.

Rok 2015… czekamy na płytę. Jest książka.

Rok 2016…. czekamy na płytę. Będzie jakaś książka?

Gdybym miała być szczera fanką twórczości pisemnej Agnieszki nie jestem. Taka prawda. Mam w domu trzy książki, dwie z nich przeczytałam, a jedynie ,,Labirynt Lukrecji” jakoś do mnie dotarł. Faktycznie, może jestem za stara. Gdyby skreślić to zero na końcu, by uszło. Chociaż wtedy nie potrafiłabym czytać. Uwielbiam moje filozoficzne rozmyślenia.

Troszkę mi smutno. Wiele osób, nawet tych którzy wygrali Mam Talent ma utrudnioną drogę do kariery. Agnieszko! Jesteś na prostej i nic z tym nie robisz? Możesz zacząć cokolwiek chcesz i jesteś z tym wygrana. Z resztą jak widzisz, zaczynasz. Mali Giganci, książki, dubbing… jeszcze brakuje, żebyś zagrała w filmie i zatańczyła. Obstawiam, że tego drugiego Agnieszka nigdy nie zrobi. Agnieszko po to jest życie! Próbuj. Ale nie po to Bóg (przepraszam Ateistów) obdarzył Cię tak zajebistym głosem, żebyś go marnowała.

Zacytuje słowa mojej koleżanki.

,,Jeśli Agnieszka się nie obudzi wokalnie, ktoś inny się obudzi i ją wypchnie. A tego byś nie chciała.”

Coż. Niestety. To prawda. Rynek muzyczny jest ruchomy. Nic nigdy nie wiadomo. Na pewno nie jedna/nie jeden z Was chciałby taką szansę mieć.

Agnieszka mówiła, że płyta będzie do końca kwietnia 2016 roku. Płyty nie ma. Nic nie słychać. Trasa ruszyła. Przykro mi to mówić, ale byłaby lepsza z nowymi piosenkami. Nadzieja niestety umiera…

Pozdrawiam -> Beatrycze.

#2 O czym media piszczą – Doda nową Chylińską?- Absurd goni absurd.

PicsArt_05-02-09.31.10

Witajcie! W ostatniej notce pisałam, że wpisy będą dodawane co 7 dni. Myślałam, że przez ten tydzień doczekam się czegoś godnego skomentowania- niestety, zawiodłam się. Do tej pory nic ciekawego się nie pojawiło, więc dziś będzie krótko.

Zastanawia Was pewnie nagłówek… Jak to,
Doda nową Chylińską? Przecież to niemożliwe. Jak widać, cuda się zdarzają.
Ostatnio zespół Kombii obchodzi swój jubileusz. 40 lat na scenie robi wrażenie. Z tej okazji Wargart zorganizował trasę koncertową, na której Kombii gra swoje najlepsze utwory, przy których wychowały się aż dwa pokolenia. Nie zabraknie też utworów O.N.A. (Właśnie tu się zaczyna cały szum.) Grzegorz Sławiński wraz z resztą zespołu zaprasza artystów, którzy razem z nimi zaśpiewają znane wszystkim przeboje. Zaproszenia od Kombii przyjęli między innymi: Margaret, Ewa Farna, Red Lips.
Pierwszy koncert odbył się w Sopocie i swoją obecnością zaszczyciła nas właśnie Agnieszka Chylińska! Zaśpiewała razem z chłopakami „Kiedy powiem sobie dość”

Chłopaki jednak nie skończyli swoich poszukiwań. Ostatnio postanowili zapytać właśnie Dodę, czy nie zechciałby zaśpiewać na ich jubileuszu piosenkę „Kiedy powiem sobie dość”.

Doda potwierdziła chęć udziału w koncercie. Zrobiła to oczywiście w bardzo oryginalny sposób, którego  z żalu nie skomentuję.

Jak myślicie, słodka Doda i rockowe „Kiedy powiem sobie dość” jest w stanie samo siebie obronić? Tego dowiemy się pewnie już niedługo…

Nowy cykl: #1 O czym media piszczą.

 

 

Witajcie. Nie da się tego ukryć, ale ostatnio na tym blogu pojawia się mało notek. Może to z braku czasu, może z braku weny, ale mam zamiar temu zaradzić.

Chciałabym, aby w tym miejscu ruszył cotygodniowy cykl „O czym media piszczą”. Będą w  nim opisane wszystkie najważniejsze wydarzenia z tygodnia, dotyczące Agnieszki. Nie będą to też suche fakty, tylko moja subiektywna ocena ostatnich wydarzeń.

Zaczynajmy!

Ostatni tydzień przyniósł nam kilka nowych informacji. Nie wszystkie są rzetelne, bo jak każdy się domyśla, media lubią pisać  takie historie….

FB_IMG_1461170971758

Pewnie tak samo jak my, nie spodziewaliście się takiego zdjęcia. Agnieszka na rowerku dziecięcym to jednak niecodzienny widok, chyba, że o czymś nie wiemy. ☺ Aga wystylizowana na małego ‚chłopca’,  wywołała sporą burzę w internecie. Burzy oczywiście nie wywołali internauci, lecz media, które uważają, że Agnieszce ostatnio bliżej do mężczyzny, niż do kobiety. Wyhaczyli kilka niepozytywnych, z setek pozytywnych komentarzy  I próbowali wywołać tanią sensację. Czy im się udało? Dowiemy się pewnie niedługo.

Kolejną z informacji jest lista koncertów na 2016 rok. Nie są to jeszcze wszystkie daty, ponieważ część jest jeszcze na etapie formalności, (informacja od managerki) ale wstępnie można już planować, gdzie wybrać się na koncert Agi.

PicsArt_04-16-10.42.25

 

Szczerze. W tym roku jestem zachwycona z trasy, ponieważ Agnieszka ma zamiar odwiedzić aż 2 miasta w okolicy Gdańska, z którego razem z Dorotą pochodzimy.
Patrząc na miejscowości,w których zagra, jest taka  rozbieżność,  że każdy powinien znaleźć coś nie aż tak daleko od siebie. Jeśli na liście nie widzicie swojego miasta- nie martwcie się. Lista niedługo się powiększy.

I teraz na koniec cukiereczek. Coś, co wydaje się tak bardzo absurdalne, że aż niemożliwe. Do sieci wkroczyła informacja, że Edyta Górniak zastąpi Agnieszkę w kolejnej edycji programu Mam Talent. (Nie musicie się bać, Agnieszka będzie w kolejnej edycji i to jest potwierdzona informacja.) Źródło tej informacji do końca nie jest znane, ale wywołało na tyle wielką burzę, że ludzie, zaczęli wysyłać na stronę, którą prowadzę wiadomości, że  przestają oglądać Mam Talent, jak i kanał TVN. Ja osobiście tego nie skomentuje, bo możecie się domyśleć, co myślę o tej sytuacji.

W tym tygodniu nie wpłynęła żadna informacja o nowej płycie, ale prawdopodobnie już niedługo się pojawi. Jestem pewna, że warto być cierpliwym i czekać, bo Agnieszka na pewno pozytywnie nas zaskoczy.

Nowa osoba na blogu. :)

Witajcie! Mam na imię Ola i od dziś będę współtworzyła tego bloga razem z Dorotą. Długo zastanawiałam się nad założeniem bloga o twórczości Agnieszki, ale brakowało mi przysłowiowego „kopniaka” w tyłek, żeby zamiast mówić, zacząć działać.  Gdy dowiedziałam się, że Dorota ostatnio ma trochę mniej czasu na zajmowanie się tą witryną, bez chwili wahania napisałam do niej z propozycją pomocy.

Tak, jak możecie się domyśleć, jestem fanką Agnieszki. Już w maju będzie to 11 lat, odkąd  zainteresowałam się jej osobą. Bez wahania mogę powiedzieć, że wychowałam się na jej muzyce. :)  Wiadomo, w mojej przygodzie było bardzo dużo wzlotów jak i upadków. Wiele lat czekania na jej aktywność muzyczną, pojawienie się na świecie dzieci, z którymi starała się być jak najdłużej. Teraz mówię, że bardzo szybko zleciał ten czas, ale w rzeczywistości ciągnął on się niemiłosiernie.

wpid-wp-1459098548806.jpg

Przez wiele lat żyłam w przekonaniu, że w mojej okolicy nie mieszka żaden fan Agnieszki. Pewnego razu rozmawiałam z koleżanką i powiedziała mi, że jej koleżanka jest fanką Agi. Od razu wyciągnęłam od niej jej imię i nazwisko. Pamiętam, jak pierwszy raz z nią rozmawiałam przez telefon. Była wtedy na widowni w ,,Mam Talent”. Mieli chwilę przerwy i wtedy do mnie zadzwoniła. Ani razu przedtem się nie kontaktowałyśmy, a mówiła do mnie tak, jakbyśmy się znały  od dawna. Miałam jechać z nimi, ale byłam zagrożona z fizyki i akurat w czasie trwania castingów, miałam ostateczne terminy na poprawę.
Oczywiście była to Dorota, którą  gorąco pozdrawiam!

W między czasie udało mi się poznać wielu innych fanów, do których dzielą mnie często setki kilometrów, ale to nie wyklucza spotkania się z nimi np. na spotkaniach autorskich, koncertach, czy nawet prywatnie.
Dziewczyny, wiecie jak bardzo Was lubię, ale dziś nie będę wspominała  o Was wszystkich, bo boję się, że kogoś pominę.
wpid-wp-1459098597827.jpg

Tyle o mnie. To był pierwszy post, w którym próbowałam wam przybliżyć moją osobę. Jeśli macie do mnie jakieś pytanie lub sugestię,  piszcie w komentarzach, na pewno odpiszę!
Oo, o mało i bym zapomniała. Pod wszystkimi postami będę podpisywała się Olaraxa.

Pozdrawiam i życzę Wam Wesołych Świąt!
Olaraxa.

Być jak Agnieszka Chylińska.

Witam Was serdecznie w nowej, dosyć obszernej notce. Dzisiaj będzie głównie o Was, o mnie, ale też o Naszej ulubionej Agnieszce i koniec słodzenia.

Są wśród nas różni, naprawdę przeróżni Fani. Ja dziele ich na dwie grupy. Albo ich trawie, albo nie. Osób w tej pierwszej grupie jest zdecydowanie więcej i to mnie bardzo cieszy. Tak czy siak staram się być miła dla wszystkich, chociaż niektórych zachowanie potrafi mocno irytować. Podoba mi się jednak to, że każdy z Nas jest inny i stara się w inny sposób pokazać nam Artystkę. Jedni prowadzą bardzo fajnie fanpage na Facebooku, inni robią filmiki, szukają ciekawostek o Agnieszce, albo tak jak ja prowadzą bloga. Jest to taki Nasz świat i Agnieszka poniekąd stała się jego elementem. Każdy ma jakąś historię związaną z Artystką w sercu. Jednego zainspirowała muzyka, innego charyzmatyczność, a jeszcze inny został oczarowany jakimś indywidualnym spotkaniem, na przykład to, że grała koncert w mieście, w którym dana osoba mieszka. 

To fajnie, że jest nas dużo, że jesteśmy inni, ale mamy w sobie cząstkę tego, co mają wszyscy z Nas, czyli jesteśmy Fanami Agnieszki Chylińskiej.

Agnieszka, otoczona przez wiele lat głównie nastolatkami napewno bardzo wiele im zawdzięcza. Niektórych zapewne pamięta z widzenia. Nie trudno przecież zapomnieć o kimś, kogo się widzi na każdym koncercie. Jednak, co bardzo podziwiam, nie faworyzuje. Nie ma ulubionych Fanów, a jeśli tak nam to się wydaje, jest to wrażenie złudne. Tu chciałabym podkreślić akcję ze spotkania Autorskiego w Empiku. 72e9965e-e3c8-11e2-b827-0025b511229eIrytują mnie tacy ludzie… jak to przeczytają… trudno, jesteśmy w wolnym kraju, gdzie każdy może mieć własną opinię.

Jednak wracając do tytułu posta chciałabym rozważyć pewną tezę

,,Czy każdy z nas chciałby być jak Agnieszka Chylińska?”

Odpowiedź na pewno nie jest jednoznaczna. Ostatnio stwierdziłam, że jest masa Fanów, którym „coś” w Artystce się nie podoba. To jest zrozumiałe. Nikt nie jest idealny i Agnieszka też nie jest. Szkoda, że trochę nas to dzieli, a nie łączy. Ja mogę za siebie powiedzieć, że nie podoba mi się twórczość pisarska Agnieszki. Być może jestem za stara… ,,Labirynt Lukrecji” jeszcze przejdzie, ale ,,Zezia i Giler” jakoś do mnie nie przemówiły, do takiego stopnia, że ostatniej części nie przeczytałam. Trudno, być może wyrosłam z serii opowiadań dla dzieci. Faktycznie to jednak nie książka dla mnie. Jeśli chodzi o muzykę, piosenka ,,Wybaczam Ci” nie do końca jest w moim guście. Powiedziałam to i nie uważam, żeby to było w jakikolwiek sposób wredne. Przecież nie wszystko nam się musi w Artystce podobać. Została Pisarką? Okej… to Jej problem, bo Jej życie. Moim przyjaciołom też nie musi się podobać wszystko to co i mnie.

Znam paru Fanów, którzy z wyglądu próbują się utożsamić z Agnieszką. Nie będę mówiła po imionach, bo nie wypada, ale podam tu przypadek pewnej dziewczyny, która dzisiaj zgodziła się, aby o Niej wspomnieć, więc to zrobię. Pamiętacie pewnie Laurę, która opowiadała o tym, że już nie jest Fanką Agnieszki? Tak więc dziewczyna tak bardzo ją kochała, że miała na sobie masę tatuaży, które posiada Agnieszka i wiele, których nie posiada. Fryzurę „Na Agę” i wszystko co było możliwe, by się utożsamić z Nią. Po jakimś czasie Laura miała tatuaży więcej niż ma i dużo tych, które posiada Artystka. Miała, bo była Fanką Agi… wciąż ma… bo tatuaże tak szybko nie znikają. Dziewczyna sama się przyznaje, że robienie tatuaży to największy błąd Jej życia ,,Cholernie uzależnia, jak narkotyk. Tyle, że efekty tego, są widoczne po dziś dzień” – opowiada. Tak już jest, że ta nasza Chylińska ma swój wizerunek znany głównie z dużej ilości tatuaży. A gdy my chcemy być na chwile Agnieszką, przystajemy na tym. Sama jestem tego przykładem. W poniedziałek zrobiłam sobie tatuaż z napisem ,,Forever Child”, który Aga ma na szyi. Ale, chociaż czasami w głowie mam słowa Laury, to wiem, że ten tatuaż jest mały, choć upamiętnia w jakiś sposób Agnieszkę, to nie mówi o Niej w dosłowny sposób. Historia tego tatuażu ma trzy różne aspekty, więc nie tylko chodzi tu o Naszą główną Bohaterkę. Ale nie warto się dusić wewnętrznie, by być jak Agnieszka, która ma również swój temperament i cięty język. Ile razy przytrafiło się Wam, że powiedzieliście coś w stylu Agnieszki? ,,Emocje jak na grzybobraniu”? ,,Jest moc”? Cokolwiek? Czasami Jej styl bycia tak właśnie na Nas oddziaływuje i nie jesteśmy w stanie tego odrzucić. Mi to pomogło. Stałam się bardziej stanowcza i pewna siebie. Ale nadużywając tego, krzywdzimy samych siebie. Apropo stylu bycia Agnieszki to ile razy ubraliście coś, co miała na sobie Artystka… chociaż podobnego? Ile razy zjedliście batona Bounty, chociaż tak naprawdę nie lubicie go jeść? Czasami trzeba się zastanowić, czy poprzez bycie jak Agnieszka Chylińska, sami nie dajemy sobie kopa w dupę. To my mamy się rozwijać, to my mamy kierować własnym życiem. Agnieszka ma Nas inspirować, napędzać do pozytywnego działania, a my mamy brać z Niej wzorce! Broń Boże skończcie szkoły, zostańcie kim chcecie, idzcie własną drogą, róbcie to co kochacie, a nie to, co robi Wasz Idol. Nie zajmujcie się takimi pierdołami jak oklejanie całego pokoju Agniechą, bo to Wam nic nie da. A jedynie może zrujnować Wam życie. Wyobraźcie sobie, (dziewczyny), że zapraszacie chłopaka do domu, no powiem dosłownie, do łóżka, a tam są poduszki z wizerunkiem Agnieszki. Przepraszam z góry za takie stanowcze porównanie. Nie dość, że chłopak pomyśli, że mamy kuku, to jeszcze pewnie będzie na nas oddziaływał „wyżarty” wzrok Agi z wizerunku na poduszce. To był przykład, jest takich wiele. Ciekawe, co by Agnieszka powiedziała na przykład jakby zobaczyła u jakiegoś Fana piżamę z Jej podobizną. Jest opcja, że by leżała na podłodze i się śmiała. Trzeba sobie zadać pytanie, czy nie przekroczyliśmy jakiś granic. Czy Nasz Idol nie zawładnął Naszym życiem. Ludzie, których nie fascynuje twórczość Agnieszki (a widzicie pewnie takich na codzień), będą Was mieli za nudziarzy, gdy będziecie tylko bla bla o Adze. Czasami sama tego nie wytrzymuje. Jest mnóstwo Fanów, których podziwiam za bycie sobą ponad wszystko. Niektórzy z nas kroczą na drogę dziennikarską, inni występują grupach tanecznych, jeszcze inni grają na fortepianie… rozwijają się i choć w Ich sercach brzmi muzyka i słowa Agnieszki, to nie oddalają swoich planów na bok. Są Fanami i mają własne życie do spełnienia.

A teraz wyobraźcie sobie, że macie trzydzieści pięć lat… siedzicie sami w domu, a dookoła Was są jedynie zdjęcia Artystki i autografy. To smutna wizja. Dlatego każdemu z Was, z osobna i razem życzę spełnienia. Pamiętajcie, że Agnieszki największe marzenia się spełniły. Teraz warto spełniać WASZE marzenia i Wy w tej notce jesteście najważniejsi!

To jest Aga.

agnieszka-chylińska.blog.plAga miała swoich Idoli, ale spełniła własne marzenia.

Bądź jak Aga.

Chciałam jeszcze podkreślić, że dzisiejszą notkę pisałam wraz z towarzyszącą mi współautorką Sabiną. Możecie Jej pomachać do ekranu, Ona bedzie tu siedziała. Już się cieszy jak pies.

 

Zboczyłam z tematu, ale podoba mi się to. Powiedziałam co chciałam. Możecie mnie powiesić. Pozdrawiamy.

PS: Pisząc tą notkę nie chciałam nikogo obrazić…

Agnieszka wygrała telekamerę!

Witam serdecznie wszystkich czytelników :)

Dzisiaj będzie trochę krótko, jak wiadomo, jeśli mamy jakiś news, to będzie krótko. Wczoraj odbyła się gala rozdania Telekamer. Emisja była prowadzona na programie drugim. Na rozdaniu było wiele gwiazd, w tym nasza Agnieszka z menagerką Panią Joanną. Nie trzeba było długo czekać, żeby usłyszeć imię i nazwisko naszej Laureatki, tym bardziej, że złote telekamery (o ile się nie mylę, tak się nazywają), były rozdawane na samym początku, a przypominam, że to nie jest pierwsza statuetka Artystki.

akpa20160222_telekamery2016_jk_2565

Agnieszka Chylińska bardzo ochoczo przyjęła statuetkę. Podczas krótkiej przemowy, speszona tym, że jest to program na żywo powiedziała, że pozdrawia dwie osoby: ,, swojego męża, który właśnie usypia trójkę Jej dzieci i menagerkę Panią Joannę”, która bardzo się wzruszyła. Tym samym dodała, że ostatni raz była tak uradowana, gdy zdała maturę. Nasi doskonale wiedzą o co chodzi :).

Tak czy siak bardzo gratulujemy Agnieszce sukcesu! Jak najbardziej należało się Artystce! Pozdrawiam -> Beatrycze.

*zdjęcia pochodzą z jastrzabpost.pl